A mam pytanie do Was odnośnie badań. Jak często 'kłujecie' :) swoje dzieci? Ja ostatnio z Julką na badaniach krwi byłam pod koniec maja - przy okazji pobytu na laryngologii :) dwa tygodnie temu jak byłam na pogotowiu , też jej pobrali krew do badań. Jak często robicie badania? Bo szczerze jekby nie ten incydent to pewnie bym się właśnie wybierała na badania z Julką. A może niepotrzebnie?
Też chciałam o to zapytać- jak do tej pory miałyśmy b.często kontrole w szpitalu.Przed 2 etapem to na początku co 3 tyg. później co 6 tyg. W szpitalu miała pobieraną krew,jeszcze ani razu nie byłam z Polą na pobraniu krwi przychodni. W tym momencie jesteśmy 1,5 m-ca od wyjścia ze szpitala, mieliśmy jak dotąd 1 kontrolę, następną mamy w przyszłym tyg. pewnie jeszcze wszystkiego dowiem ale też jestem ciekawa jakie macie podejście
Nam kazali przed każdą kontrolą kardilogiczną mieć aktualne badania (kontrole mamy co 3 miesiące). Przed drugim etapem nie robiłam badań wcale, bo cały czas wracałyśmy do szpitla i tam sobie robili badania. Zresztą jak chodzicie na kontrole do przychodni przyszpitlnej, to na pewno zlecą badanie krwi jeśli bedzie konieczne :)
My mamy kontrole prywatnie i to pewnie dlatego. Wszystkie wyniki (morfologia, echo, kontrola pediatryczna i inne) wysyłamy dodatkowo do Monachium. W celu uzupełnienia dokumentacji medycznej dziecka, ale też po to, by Pani Doktor "rzuciła okiem" :)
tak, chodzimy do przychodni przyszpitalnej i z reguły jest w karcie napisane jakie badania lekarz chce żeby były zrobione - myślę, że się wszystkiego dowiem w przyszłym tyg bo pewnie teraz będziemy mieć rzadziej kontrole i pewnie jakieś badania będziemy musieli robić w przychodni
Tutaj w UK ja nie roie dodatkowych badan.PObieraja krew,wymaz z nosa i mocz przy planowanych zabiegach dzien przed.Poza tym nie ma nic dodatkowego,chyba,ze cos sie dzieje.
Ostatnio Max mial sprawdzany mocz przy okazji wysokiej temperatury.
Lekarzowi wystarczaja USG dopplera,saturacja i stan ogolny dziecka na badaniach kontrolnych.
:) napiszę tylko kilka słów, moze jutro uda mi się opisać więcej :)
Mam na myśli to przedszkole-żłobek :) Julka była... super dzielna, super grzeczna :) Jestesm z niej mega dumna. Zjadła ladnie wszystko i poszła spać na 2 i pół godziny!!! i jako jedyna nei płakała gdy po nią przyszliśmy - inne dzieci na zmianę wyły a ona siedziała w najlepsze na dywanie i patrzyła to na nie ze zdziwieniem, to na misia - pewnie zastanawiała sie, co im się stało :) skoro nie ma lekarza w pobliżu :) hahaha
Super,oby tak dalej.Moj Max ma problem z obcymi.To efekt operacji i cycka:)
Moja nie lubi tylko lekarzy, choc też nie wszystkich. :) Raczej może badania. Ale po prostu pękam z dumy - Panie nie mogły się nachwalić, jaka z niej dzielna, kontaktowa, pogodna dziewczynka - az sie popłaczę zaraz, bo jak ją zaprowadziełam to tak się jej... bały. :) oby jutro było tak samo dobrze, bo drugi dzień, to najtrudniejszy dzień. Dziecko już wie, ze zostanie
Powiem Tobie z doswiadczenia,ze moze byc dzien,ze bedzie miala kryzys.Jednak to dobry znak,ze jej sie podoba i zostala.Ja marze o dniu,gdzie Max pojdzie do przedszkola,a ja do pracy :)Zawsze pracowalam,a teraz przy nim musialam powiedziec STOP
troszkę zmieniając temat....
mamoMaxa napisałaś w innym wątku: "Pytam,czy mozemy zostosowac znieczulenie na raczke i nozke przed welflonem.Pielegniarka za godzine przynosi masc ELMA".
Co to za maść? Czy dobrze rozumiem, że do znieczulenia miejscowego? Oczywiście polskie szpitale nie dysponują takimi "złotymi środkami", ale zastanawiam się czy można to, lub coś podobnego kupić u nas w aptece, a może u was w UK można to kupić?
A być może ktoś inny ma jakąś wiedzę na temat takich maści sprzedawanych w Polsce?
Musisz się zalogować, aby móc pisać.