nie używam innych niż Ty. Piszesz o jakichś apeach, jakichś dzieci i nikt Cię za to na dywanik nie ciągnie. I moze racja, nie umarły znane mi dzieci... bo pojechały do Monachium - prosto z Prokocimia z zaawansowaną świńską grypą.
nie używam innych niż Ty. Piszesz o jakichś apeach, jakichś dzieci i nikt Cię za to na dywanik nie ciągnie. I moze racja, nie umarły znane mi dzieci... bo pojechały do Monachium - prosto z Prokocimia z zaawansowaną świńską grypą.
Olu, Ciebie nie przekonują żadne argumenty. Jesteś odporna na każdą rzeczową dyskusję. Wcześniej czy później ulegasz pokusie zerwania z samokontrolą i mamy takie oto kwiatki.
Nic nie wiesz, bo i skąd, czy trzymałem umierające dziecko na ręku. Plujesz jadem bo wydaje Ci się, że w ten sposób zyskujesz przewagę?
Na jakich innych forach? Skad mozesz znać prawdę, to co się pisze do wglądu wszystkich to co innego, a to co dostajesz prywatnie... moze Ci przesłać, jako dowód, skoro już przesłuchujesz mnie teka dokładnie. A moze bez nazwisk Ci wystarczy?
Sorki, nie będę kontynuował dyskusji na poziomie który proponujesz. Pobijesz mnie doświadczeniem – to oczywiste.
Możemy wrócić do rzeczowej wymiany poglądów albo nie rozmawiać ze sobą wogóle.
Jasne, za to obrażanie kogoś w Twoim stylu, to jest dzisiejsza klasa wyzsza :)
A skąd wiem, no cóż każdy opisał swoją historię mniej więcej, a może wkradło się przekłamanie? oj, to chyba niedozwolone
Agnieszko, uciekła mi Twoja odpowiedź. Musze teraz zająć się dziećmi. odpiszę potem.
Ja się nie chcę kłócić o bzdury, ale prowokujecie :) no bo jak ktoś pisze, ze to nie przystoi taki apel, a potem, że on by tak nie potrafił, bo to nie godne, to jak to jest. Kto ma decydować Każdy ma swoje sumienie, zgadzamy się z nim czy nie, nie nam oceniać. Mamy rozum i wolną wolę, wszyscy ludzie, i ci co prosza i ci co dają.
To kto daje i na co jest jego indywidualna sprawa.Wiekszosc dajacych to ludzie znajacy sie nawzajem lub tez osoby obeznane w temacie.
co do dzieci mozesz sam wejsc na inne forum i zobaczyc w jaki spososb umarly i jaka mialy opieke.Ja nie bede poruszac tutaj imion, czy nickow, bo to nie niemoralne.Niech spia w spokoju dzieci i ich rodzice.Zycia im nikt nie przywroci.Nasz polemika moze pomoc innym w podjeciu decyzji.
Sa tam podane przypadki czekania na operacje,nierozpoznane infekcje po operacji, tansporty dzieci w ta i z powrotem,nieleczone zapalenia pluc,itd.Chodzi o caly zakres kardiologiczny chorob.
Jako ciezarna mama NIGDY bym nie rodzila w PL i nie czekala,az laskawie zoperuja po 3 tygodniach.
Olu, czytałaś moją historię, naprawdę? Napisałem tak:
"Słuchajcie, nasz drugi etap był rzeczywiście fartowny, ale przy pierwszym stresu było o wiele więcej. Mały na operację czekał 21 dni od urodzenia. W 15 dobie wywiązała się sepsa i zrobiło się dramatycznie."
Dramatycznie bo dziecku było w stanie krytycznym. Potrzebujesz dalszych wyjaśnień, czy może wolisz zarzucać mi kłamstwo?
OK,nie ma problemu.Zrobilam opcje edytuj,bo cos mi literki uciekaja.Chcialam,aby bylo ladnie napisane :)
Wlasnie JUrku,czy nie sadzisz,ze mieliscie cholerne szczescie!!!!!!!!!!!!
sa rodzice,co to wytrzymaja,a sa tacy co beda szukac pomocy gdzie indziej.
Ten temat został zamknięty na nowe odpowiedzi.