<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="bbPress/1.0.3" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title>Forum serwisu HLHS.pl &#187; Forum: Pierwszy etap - Recent Posts</title>
		<link>http://hlhs.pl/forum/forum/pierwszy-etap</link>
		<description>połowa serduszka przez całe życie</description>
		<language>pl-PL</language>
		<pubDate>Sat, 04 Feb 2012 07:51:35 +0000</pubDate>
		<generator>http://bbpress.org/?v=1.0.3</generator>
		<textInput>
			<title><![CDATA[Wyszukiwanie]]></title>
			<description><![CDATA[Przeszukaj wszystkie tematy na tym forum.]]></description>
			<name>q</name>
			<link>http://hlhs.pl/forum/search.php</link>
		</textInput>
		<atom:link href="http://hlhs.pl/forum/rss/forum/pierwszy-etap" rel="self" type="application/rss+xml" />

		<item>
			<title>maniana23 o "Krew pępowinowa / komórki macierzyste"</title>
			<link>http://hlhs.pl/forum/topic/krew-pepowinowa-komorki-macierzyste/page/2#post-1765</link>
			<pubDate>pt, 04 lis 2011 16:29:56 +0000</pubDate>
			<dc:creator>maniana23</dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">1765@http://hlhs.pl/forum/</guid>
			<description>&#60;p&#62;Nikkogo nie udało się jeszcze wyleczyć za pomocą komórek macierzystych własnego pochodzenia, dużo się mówi o chorobach hematologicznych, ale prawda jest taka, że nie robi się przeszczepów z własnych komórek bo to niebezpieczne...warto poczytać za to o bankowaniu DNA, które jest tanie i ma dużo zastosowań, na całym świecie powstają banki!
&#60;/p&#62;</description>
		</item>
		<item>
			<title>maniana23 o "Krew pępowinowa / komórki macierzyste"</title>
			<link>http://hlhs.pl/forum/topic/krew-pepowinowa-komorki-macierzyste/page/2#post-1764</link>
			<pubDate>pt, 04 lis 2011 16:29:24 +0000</pubDate>
			<dc:creator>maniana23</dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">1764@http://hlhs.pl/forum/</guid>
			<description>&#60;p&#62;Nikkogo nie udało się jeszcze wyleczyć za pomocą komórek macierzystych własnego pochodzenia, dużo się mówi o chorobach hematologicznych, ale prawda jest taka, że nie robi się przeszczepów z własnych komórek bo to niebezpieczne...warto poczytać za to o bankowaniu DNA, które jest tanie i ma dużo zastosowań, na całym świecie powstają banki!
&#60;/p&#62;</description>
		</item>
		<item>
			<title>Ewa Michalska o "Cewnikowanie"</title>
			<link>http://hlhs.pl/forum/topic/cewnikowanie-1#post-1386</link>
			<pubDate>czw, 07 kwi 2011 11:31:40 +0000</pubDate>
			<dc:creator>Ewa Michalska</dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">1386@http://hlhs.pl/forum/</guid>
			<description>&#60;p&#62;My mieliśmy wykonywane cewnikowanie 7 lutego tego roku, przed III etapem, robione po raz pierwszy. Cewnikowanie zawsze jest zabiegiem inwazyjnym i obarczonym ryzykiem. Przekonaliśmy się o tym na własnej skórze.&#60;br /&#62;
W Krakowie wykonuje się go praktycznie codziennie, często dzieci wychodzą po 2-3 dniach a na nas padło, że leżeliśmy 9 dni. Przyczyną było to, że podczas zakładania coili jeden wymknął się spod kontroli i wysprężynował do prawej tętnicy podobojczykowej, czyli tam gdzie nie powinien. A ponieważ coil to taka sprężyna, której funkcją jest zamknięcie anastomozy (&#60;a href=&#34;http://pl.wikipedia.org/wiki/Anastomoza_%28medycyna%29&#34; rel=&#34;nofollow&#34;&#62;http://pl.wikipedia.org/wiki/Anastomoza_%28medycyna%29&#60;/a&#62;) to zakleszczył się on i nie mogli go wyjąć. Rączka była zagrożona bo, jeśli by się nie udało wyciągnąć go prawidłowo, mogła stać się niesprawna.&#60;br /&#62;
Interweniowali kardiochirurdzy, otwierając dół pachowy, przecinając tętnicę z dwóch stron i wyciągając sprężynę. Udało się, dzięki Bogu,nie naruszyć ani nerwów ani mięśni co stanowiło nie lada sztukę. Spędziliśmy pod salą 5,5h w wielkim stresie. &#60;/p&#62;
&#60;p&#62;Antek miał 4 wkłucia, na szczęście zagoiły się bez problemu. Musieliśmy tylko przez pewien czas sprawdzać rączkę (czy jest ciepła, czy reaguje prawidłowo) i lewą nóżkę, bo przez lewą nóżkę próbowali wyciągnąć &#34;zabłąkanego&#34; coila. Nóżka była zimniejsza niż ta prawa i musieliśmy ją rozgrzewać, masować. Ale teraz jest już dobrze.
&#60;/p&#62;</description>
		</item>
		<item>
			<title>mamcia o "Cewnikowanie"</title>
			<link>http://hlhs.pl/forum/topic/cewnikowanie-1#post-1297</link>
			<pubDate>pon, 21 mar 2011 11:49:33 +0000</pubDate>
			<dc:creator>mamcia</dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">1297@http://hlhs.pl/forum/</guid>
			<description>&#60;p&#62;a w jakim wieku jest Olek i jak sie czuje po trzecim etapie ? my jestesmy po dwoch etapach moj Kuba ma 20 miesiecy
&#60;/p&#62;</description>
		</item>
		<item>
			<title>olunia o "Cewnikowanie"</title>
			<link>http://hlhs.pl/forum/topic/cewnikowanie-1#post-1296</link>
			<pubDate>pon, 21 mar 2011 08:39:08 +0000</pubDate>
			<dc:creator>olunia</dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">1296@http://hlhs.pl/forum/</guid>
			<description>&#60;p&#62;jeśli chodzi o krążenie oboczne to na szczęści naszego Olka to nie dotknęło. za to po cewnikowaniu 2 mce temu przed 3cim etapem  we wkłucie [podobojczykowe wdało się zakażenie. dosłownie z godziny na godzinę! z rany wylała się dosłownie masa ropy! a ranka była już na prawdę ładnie zagojona, było to zresztą tydzień po cewnikowaniu...&#60;br /&#62;
także na wszytko trzeba uważać i być b.czujnym!!!&#60;br /&#62;
życzymy dużo zdrowia!!
&#60;/p&#62;</description>
		</item>
		<item>
			<title>Karolina o "Cewnikowanie"</title>
			<link>http://hlhs.pl/forum/topic/cewnikowanie-1#post-1289</link>
			<pubDate>pt, 18 mar 2011 18:19:14 +0000</pubDate>
			<dc:creator>Karolina</dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">1289@http://hlhs.pl/forum/</guid>
			<description>&#60;p&#62;Brawa dla dzielnego Witka!!!! -oby już nie było żadnych &#34;niespodzianek&#34; i żeby udało Wam się szybko wrócić do domu.&#60;br /&#62;
Mam nadzieję, że lekarze się nie mylą-ale Ty dla swojego świętego spokoju pilnuj nogi Witka (zresztą nie tylko nogi) .&#60;br /&#62;
Wg mnie dobrze jest mieć lekarzy którym można ufać ale wydaje mi się, że nigdy w 100% w koncu to tylko ludzie-dlatego dobrze że czytasz i zwracasz uwagę na to co Cię niepokoi.Fakt, że my rodzice z reguły znajdujemy najgorsze przypadki i podpinamy je pod swoje dzieci - ale uważam że &#34;lepiej dmuchać na zimne&#34; i życzę podejścia  (sobie zresztą też) &#34;że wszystko co złe mnie i mojej rodziny nie dotyczy&#34;&#60;/p&#62;
&#60;p&#62;Pozdrawiam
&#60;/p&#62;</description>
		</item>
		<item>
			<title>Blazej o "Cewnikowanie"</title>
			<link>http://hlhs.pl/forum/topic/cewnikowanie-1#post-1286</link>
			<pubDate>czw, 17 mar 2011 22:03:07 +0000</pubDate>
			<dc:creator>Blazej</dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">1286@http://hlhs.pl/forum/</guid>
			<description>&#60;p&#62;Po 10 dniach na pooperacyjnej przenieśli nas na intensywną terapie bo w opłucnej pojawiła się chłonka i musieli Witka nakłuwać aby odciągać płyn. Podejrzewali, że to może być od zakrzepu i aby to wykluczyć robili cewnikowanie. Na szczęście wszystko było ok a chłonkę udało się opanować czterema nakłuciami i lekami. Witek się zbiera - po 17 dniach dzisiaj mu odłączyli respirator i sam ładnie oddycha, wczoraj wyjęli dreny z osierdzia więc powoli do przodu.&#60;br /&#62;
Pytałem się o te ślady po cewniku bo się naczytałem, że jak się porobią zrosty i wytworzy się krążenie poboczne to jest przeciwwskazanie do kolejnych etapów a mi się ta nóżka nie podoba. Wg lekarzy jest ok.
&#60;/p&#62;</description>
		</item>
		<item>
			<title>Karolina o "Cewnikowanie"</title>
			<link>http://hlhs.pl/forum/topic/cewnikowanie-1#post-1285</link>
			<pubDate>czw, 17 mar 2011 21:07:55 +0000</pubDate>
			<dc:creator>Karolina</dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">1285@http://hlhs.pl/forum/</guid>
			<description>&#60;p&#62;Niestety nie pomogę ja jest przy cewnikowaniu bo jeszcze Pola nie miała dopiero będzie mieć-ale 1 etapem miała bardzo opuchnietą nogę od wejścia centralnego -pamiętam że mieliśmy pilnować zeby ta noga była wyżej (podkładaliśmy jej zwinięty kocyk).&#60;br /&#62;
Co mówią lekarze i jak mały?
&#60;/p&#62;</description>
		</item>
		<item>
			<title>mamcia o "Cewnikowanie"</title>
			<link>http://hlhs.pl/forum/topic/cewnikowanie-1#post-1279</link>
			<pubDate>czw, 17 mar 2011 14:35:17 +0000</pubDate>
			<dc:creator>mamcia</dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">1279@http://hlhs.pl/forum/</guid>
			<description>&#60;p&#62;my mielismy tylko jedno cewnikowanie narazie ,bylo to przed drugim etapem ,wkowali sie w pachwinie tez bylo widac pare tych wkloc i dlugo bylo zaczerwienione a potem siwe i tez byla taka mala grudka ale lekarz mowil ze to taki maly krwiaczek sie zrobil i ze to nic powaznego .A wy jestescie juz w domu i jak maly sie ma po operacji ? pozdrawiam
&#60;/p&#62;</description>
		</item>
		<item>
			<title>mamcia o "Cewnikowanie"</title>
			<link>http://hlhs.pl/forum/topic/cewnikowanie-1#post-1278</link>
			<pubDate>czw, 17 mar 2011 14:35:17 +0000</pubDate>
			<dc:creator>mamcia</dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">1278@http://hlhs.pl/forum/</guid>
			<description>&#60;p&#62;my mielismy tylko jedno cewnikowanie narazie ,bylo to przed drugim etapem ,wkowali sie w pachwinie tez bylo widac pare tych wkloc i dlugo bylo zaczerwienione a potem siwe i tez byla taka mala grudka ale lekarz mowil ze to taki maly krwiaczek sie zrobil i ze to nic powaznego .A wy jestescie juz w domu i jak maly sie ma po operacji ? pozdrawiam
&#60;/p&#62;</description>
		</item>

	</channel>
</rss>

